niedziela, 11 sierpnia 2013

Dzisiejsze zakupy

Witajcie moi asasyni!
Dzisiaj przeszłam całe Krupówki (wraz z podnóżami Gubałówki) w poszukiwaniu materiałów do dalszej pracy :)

Co udało mi się kupić:

Drewniana bransoletka ~
Niestety w Zakopanym nie ma nigdzie niczego przypominającego kły lub pazury wilka, dlatego zdesperowana kupiłam tę bransoletkę, którą zamierzam zniszczyć i zrobić naszyjnik Connora. 



Opaska na ramię ~
Jestem chyba najbardziej zadowolona z tego zakupu, chociaż jest jedno ale: opaska wygląda na delikatną i boję się, że przy wysiłku fizycznym może się rozlecieć. Chyba będę musiała jednak samodzielnie taką wykonać. 


Ostrze ~
Takie małe ostrze, do konstrukcji ukrytego ostrza Connora. Kosztowało jedynie 18 zł, więc nawet jak nie będzie pasowało do reszty, to mogę wykorzystać go do ostrza innego asasyna np. Ezio.


Jutro już zacznę robić naszyjnik, więc możliwe, że jutro będzie kolejny post :)

~ Jak już tu jesteś to skomentuj! Dwa słowa a tak mogą poprawić nastrój :D 




niedziela, 4 sierpnia 2013

Informacja!

Siema moi asasyni i asasynki! ;D
Tak się składa, że znajduję się w Zakopanym - pięknej miejscowości z pięknymi widokami. Jutro pójdę poszukać jakiś materiałów na naszyjnik z kłów wilka :). Mam ochotę też wypróbować jeszcze mój niepełny cosplay i porobić parę ciekawych zdjęć, które na pewno pojawią się na blogu ;)

+ Informacja dla tych, którzy wciąż czekają na tomahawk.
Będzie gotowy za 2 tyg!
Pracę zleciłam pewnemu znajomemu stolarzowi (sama nie dałabym rady wykonać ostrza tomahawka - co mnie bardzo denerwuje...)


+ Może uda mi się załatwić łuk, którego będzie moża już tylko upiększać i upodabniać do tego Connora :)


~Komentujcie i subskrybujcie blog, jeżeli wam się podoba 

~Nothing is true, everything is permitted



sobota, 3 sierpnia 2013

Kaptur Connora

Witajcie moi drodzy asasyni! Dzisiaj tak jak obiecałam pokaże, jak udało mi się zrobić kaptur do mojeego kostiumu Connora. Łatwo nie było, wydaje mi się, że to najtrudniejsza do zrobienia rzecz w całym tym stroju.


Tym razem, żeby nie siedzieć tyle, postanowiłam użyć maszyny.

Wszystko zaczęło się od wyszycia orła. Tym wszystkim zajęła się moja siostra, której bardzo dziękuję, bo dzięki niej poszło szybciej. 

* Jest to kwadrat o boku 12 cm
* Wszystko narysowałam na tym samym materiale, z którego zrobiłam płaszcz. 
Niestety musicie sami, na podstawie tego wzoru narysować orła.
* Do wyszywania użyłyśmy ciemnoszarej, błyszczącej nici. 
* Na pewno musicie sobie zarezerwować 5 godzin, żeby takiego orzełka wykonać.


Projekt kaptura:







Projekt jak zwykle z szarego papieru.

Potrzebne są 3 pomiary:

* szerokość waszego czoła
* odległość od brwi do pleców
* odległość od brwi do (około) 5 cm pod barkami






1. 




2. 

Po wycięciu wszystkich elementów wywróciłam je na lewą stronę i zaczęłam zszywać. 


Każda strona musiała być idealnie zszyta, żeby nie porobiły się dziury i żeby nie trzeba było wszystkiego wyrzucać. 

1.

2. 

To samo dzień później z białym materiałem (wcześniej miałam już dość maszyny).


Ostatecznie wnerwiłam się na moją maszynę i postanowiłam, że prace dokończę ręcznie. 








A tak wyglądał mój kaptur po nałożeniu :)

Mam nadzieję, że się podoba ;)






A co w następnym poście?


Właśnie - co?

Pomóżcie mi zdecydować! 

~koszula
~spodnie
~karwasze
~ukryte ostrze
~łuk i strzały
~flintlock
~opaska
~naszyjnik
~pas

Piszcie w komentarzach! :)