wtorek, 3 września 2013

Koszula Connora

Witajcie moi asasyni :D Wracam do was w nowym roku szkolnym, który będzie mi trochę przeszkadzać w pracy nad nowymi strojami, ale postaram się dodawać jak najszybciej posty ze stroju Ezio.


Koszula

Moje uwagi:
~ co do ciemnych pasków: niektórzy robią je wszywając pod biały materiał brązowy (co ja też zrobiłam), a biały przecinając, żeby trochę brązowego materiału wystawało. Moim zdaniem nie wygląda to za ładnie, a potem np. po praniu koszula może nam się popruć.
~ Nie róbcie kołnierza (choć nikomu nie zabraniam), będzie tylko wam przeszkadzać pod płaszczem i brzydko wyglądać.
~ Ja jestem dość niską osobą - ok. 165 cm, dlatego do koszuli potrzebowałam tylko 4 guziki. Co 10 cm wyżej dodawajcie jeden guzik.(Jak macie np. 170 to już 5 guzików). Jeżeli jesteście niżsi ode mnie, nie dodawajcie, ani nie odejmujcie guzików.




Co przygotować:
~ Dwie koszulki o tym samym rozmiarze (mogą być jakieś stare po w-f).
~ Kawałek ciemnobrązowego materiału (w moim wypadku to była stara bluzka).
~ Do 8 guzików wedle uznania.
~ Oczywiście standardowo nić biała i brązowa, choć jeśli macie maszyne do szycia to inna sprawa.


Na początek ubierzcie na siebie obie koszulki.Powinny idealnie się pokrywać.
Usuńcie od razu wszystkie niepotrzebne metki itp.

Oraz rękawy (od szwu jakiś centymetr albo dwa, im więcej tym lepiej).

Rozłóżcie sobie złączone koszulki na płaskiej powierzchni i wzynaczcie środek, a następnie dekolt koszuli tzw. serek.

Między rozcięte koszulki wsadźcie brązowy dopasowany materiał.

Żeby nic wam się nie przemieszczało użyjcie szpileczek i zacznijcie zszywać obie strony drobnym ściegiem. 

Potem wyznaczcie miejsca, w których będą biegły brązowe linie. Powinny znajdować się w odległości 8,5 cm od siebie. Jednak zanim zaczniecie wyszywać linie, wytnijcie miejsca na dziurki od guzików i oczywiście przyszyjcie guziki. 


Tak na ten czas wygląda moja koszula (na zdjęciu niezbyt atrakcyjnie). Będę wprowadzać jeszcze drobne poprawki, ale dzisiaj już nie miałam siły, a koniecznie chciałam dodać ten post ;)


Komentujcie jeśli się podoba i chcecie więcej :D Naprawdę cieszy mnie każdy wasz komentarz, bez was nie byłoby tego bloga :)




niedziela, 25 sierpnia 2013

Skończony tomahawk + naszyjnik :)

Witajcie asasyni :D Nareszcie skończyłam swój tomahawk i to sama! ^^ Bądźcie ze mnie dumni.
Ostrze tomahawka nie zrobiłam jednak z drewna jak wcześniej zapowiadałam. Otóż zrobiłam ostrze z PAPIERU(to też po części drewno).
Ale najpierw, co wam się przyda:
- Zeszyt 16 kart. ew. blok z jakimiś kartkami (gazeta, stary zeszyt do biologii, co chcecie).
- Taśma izolacyjna + zwykła taśma klejąca.
- Kawałek brązowego sznureczka.

Zgniećcie kartki, które sobie przygotowaliście i uformujcie z nich 4 elementy, żeby wyglądały jak na obrazku. Od razu mówie - jeden element zawiera conajmniej 4 kartki.
To co powstało obwiążcie zwykłą taśmą klejącą, następnie dokładnie srebrną taśmą izolacyjną. Aby połączyć ze sobą elementy, również użyjcie taśmy izolacyjnej. Jest naprawdę mocna ;o

Gwarantuje, że nic wam się nie rozleci (niektórzy amerykanie sklejają nią dachy więc wiecie).


Po sklejeniu wszystkich elementów mój tomahawk wyglądał tak. 

Na koniec obwiązałam ostrze brązowym sznureczkiem.

A tu jeszcze wasza asasynka z tomahawkiem ;)



Naszyjnik

Pamiętacie jak pokazywałam wam bransoletkę, z której zamierzałam zrobić naszyjnik z kłów wilka? Dzisiaj w końcu wzięłam się za robotę i oto efekty:

Zniszczyłam ów bransoletkę i wzięłam sobie trzy elementy, które posłużą mi za kły. Aby wyglądały bardziej realistycznie pomalowałam je cielistą farbą olejną i odczekałam parę sekund. Wtedy mogłam je nawlec na brązowy sznurek - niech jego długością będzie obwód waszej szyi + 12 %. 



A tak już wyglądał naszyjnik na mnie :)





Dzisiaj znowu będę zachęcać was do komentowania, bo to naprawdę mało a sprawia wielką przyjemność :D Więc komentujcie, jeżeli wam się podoba ;) 


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Uzbrojenie: Jak zrobić łuk Connora

Witajcie asasyni :D Tak jak obiecałam dzisiaj pokaże wam jak przerobiłam zwyczajny łuk w łuk Connora.
Tak - przerobiłam.
Gotowy łuk kupiłam, a dzisiaj już tylko go upiększałam i dopieszczałam.
Jeżeli koniecznie chcecie sami zrobić łuk to tutaj macie ciekawy blog o tym ;) Arcus - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne.



Mój łuk na początku






Nie był zbyt piękny. Z kształtu też nie bardzo jestem zadowolona, ale to najlepszy jaki był wtedy w sklepie, a przeszłam ich bardzo dużo. W Zakopanym dużo było różnego badziewia. Dopiero na zamku w Czorsztynie znalazł się sklep rycerski i trochę lepszy sprzęt niż ten, co sprzedają pod Gubałówką czy na Krupówkach.









Co trzeba przygotować:
- farbę do drewna, najlepiej palisander
- kawałek materiału białego i niebieskiego
- kawałek skórzanego paseczka
- nożyczki
- biała farbka i pędzelek
- pineski
- młotek
- brązowy sznurek
- i oczywiście gotowy łuk








Pare razy farba spadła mi na nogę i myślałam , że się posram ze strachu -.- Od razu, jeżeli wam się coś takiego zdarzy, przemyjcie skórę wodą, a jak farba nie zniknie, zgłoście się do lekarza.






Łuk po pomalowaniu i ręka brata :)


Po malowaniu zajęłam się owijaniem wyznaczonego miejsca na łuku brązowym sznurkiem (ok.10cm).






Następnie wzięłam kawałek skórzanego paska i przybiłam go pineskami po obu stonach łuku.


Potem jeszcze umieściłam biały materiał na uchwycie, również przytwierdzając go pineskami.

Oraz niebieski materiał.

Na końcu namalowałam na łuku białą farbą imię naszego asasyna Connora

a także swoje inicjały.







A tak łuk wyglądał już po wszystkim ;)



~Strzały i torbę na strzały zrobię już sama, mam nadzieję, że uda się w tym tygodniu.



~Jak się wam spodobało to skomentujcie (: dwa słowa, a naprawdę cieszą i zachęcają do dalszej pracy